1. Strona główna
  2. Artykuły
  3. Zaburzenie lub zależność: jak etykiety wzmacniają kontrolę państwa

Zaburzenie lub zależność: jak etykiety wzmacniają kontrolę państwa

Aby zapanować nad czyimś zażywaniem narkotyków lub stanem jego zdrowia psychicznego, my – społeczeństwo – często stosujemy etykietę. Może wydawać się przydatnym skrótem w rozmowie lub stanowić platformę, z której można przepisać leczenie.

Ale dana etykieta zostanie załadowana i prawdopodobnie spowoduje uszkodzenie.

Używanie etykiet takich jak „uzależniony od heroiny” lub „maniakalny i depresyjny” pozwala na fizyczne krępowanie kogoś w strefie kontrolowanej, takiej jak więzienie lub szpital; pozwala je kategoryzować i zawierać; i uniemożliwia nam zobaczenie ich w kalejdoskopowym, pełnym niuansów świetle. 

Etykietowanie w odniesieniu do używania narkotyków i zdrowia psychicznego ma skomplikowaną, podstępną historię. Terminologia w obu obszarach ewoluowała wraz ze szczególnym rozumieniem relacji między jednostką a społeczeństwem. 

W swoim genialnym i oświecającym papier Wymyślanie leków: genealogia koncepcji regulacyjnej, Toby Seddon pokazuje, jak koncepcja nielegalnych narkotyków pojawiła się równolegle z ideą roli jednostki w społeczeństwie. Społeczeństwa drugiej połowy XIX wieku przeszły ogromną transformację: uprzemysłowienie sprawiło, że miasta stały się bogatsze, gęściej zaludnione i bardziej produktywne – produktywność zależała od niezawodnych zasobów, w szczególności od niezawodnych pracowników. Osoba, której zażywanie narkotyków wpłynęło na jej niezawodność i zdolność do pracy, stanowiła zagrożenie dla produktywności społeczeństwa, a co za tym idzie, dla leseferystycznego ideału jednostki. Byli nieporadną, niemożliwą do opanowania i nieprzewidywalną częścią populacji; zagrożenie wewnętrzne, które należało monitorować i zarządzać.

Sposób, w jaki społeczeństwa traktowały osoby z problemami zdrowia psychicznego, szedł w parze z próbami ich kontrolowania. Filozof Michel Foucault twierdzi, że choroby psychicznej nie można rozumieć w oderwaniu od instytucji przymusu i dyscypliny. Rozprzestrzenianie się instytucji dyscyplinarnych w Europie w XVII i XVIII wieku miało na celu „neutralizację niebezpieczeństw, naprawę bezużytecznych lub zaburzonych populacji… oraz zwiększenie możliwej użyteczności jednostek”. Ta misja była ułatwiona przez azyl, instytucję stworzoną w celu nakłaniania do konformizmu.

Zarówno w obszarze zażywania narkotyków, jak i zdrowia psychicznego potrzeba kontrolowania grup „dewiacyjnych” lub społecznie nieproduktywnych zmieniła sposób, w jaki o nich myślimy i mówimy.

A sposób, w jaki o nich myślimy i mówimy, jest nadal bardzo arbitralny. W XVIII wieku argumentowano, że „więźniowie zasługiwali na lepszy los niż ten, który stawia ich razem z obłąkanymi”. Mówiono, że więźniom należy okazywać miłosierdzie, a nie karać ich więzieniem z „szaleńcami”, którzy nieustannie ich dręczą. Na początku XIX wieku, to zostało podkreślone że „szaleńcy” zasługiwali na lepsze traktowanie niż zwykli przestępcy, ponieważ w przeciwieństwie do przestępców byli niewinni. Dziś Międzynarodowa Sieć Osób Używających Narkotyków (INPUD) wydał oświadczenie sugerując, że woli termin „uzależnienie od narkotyków” niż „zaburzenia związane z używaniem substancji” oraz że osób używających narkotyków nie należy łączyć z osobami z zaburzeniami psychicznymi, ponieważ patologizuje to pierwsze.

Etykietowanie – i sposób, w jaki nadaje wartość społeczną – zmienia się z jednej epoki na drugą, co pokazuje, jak bardzo sztuczna jest dana etykieta i jak bardzo dana grupa jest oparta na obyczajach społecznych dnia.

Warto w tym miejscu powiedzieć, że etykieta może czasem być użytecznym punktem wyjścia do dalszych poszukiwań, o ile pamięta się o jej pochodzeniu: skąd się wzięła, w jakim kontekście została po raz pierwszy użyta, dlaczego powstała, komu lub czemu to służy? Ale używanie etykiet jako punktów końcowych, jako podstawy kształtowania polityki rządu lub jako sposobu charakteryzowania jednostek i dostarczania odpowiednich – często pojedynczych – rozwiązań, może być bardzo szkodliwe.

Na przykład podział narkotyków na kategorie „legalne” i „nielegalne” miał bardzo szkodliwe skutki w Stanach Zjednoczonych. Eksperci prawa zdrowia publicznego Leo Beletsky i Corey Davis znalazłem to represje wobec podaży opioidów i surowe kary kryminalne dla osób używających heroiny napędzane masowymi więzieniami i napędzane fałszowaniem leków opioidowych silniejszymi syntetycznymi opioidami, takimi jak fentanyl. To z kolei doprowadziło do zatruć opioidami i ogólnokrajowego kryzysu zdrowotnego związanego ze zgonami związanymi z syntetycznymi opioidami.

Używanie etykiety „zaburzenie zdrowia psychicznego” i etykiet pomocniczych – takich jak choroba afektywna dwubiegunowa i cyklotymia, schizofrenia i depresja kliniczna – zbyt łatwo staje się soczewką, przez którą społeczeństwo patrzy na jednostkę i soczewką, przez którą widzą siebie. Ta sama etykieta może zbyt jednoznacznie określać modele leczenia i wspierać działania rządu.

Na przykład rząd Wielkiej Brytanii niedawno zlecił przegląd modernizacji Ustawy o zdrowiu psychicznym (MHA) z 1983 r. Ustawa ta daje państwu możliwość odebrania komuś wolności i leczenia tej osoby nawet w obliczu odmowy. Odbywa się to poprzez podział na sekcje, dzięki któremu osoba z zaburzeniami zdrowia psychicznego może zostać zatrzymana w szpitalu, jeśli jej bezpieczeństwo lub bezpieczeństwo innych osób zostanie uznane za zagrożone.

Ale cięcie jest zasadniczo sprzeczne z recenzji zalecenie „poszanowania autonomii” pacjentów; „zwiększyć wybór”, aby pacjenci mieli większy wpływ na decyzje, oraz „zmniejszyć przymus”. MHA i sam przegląd zbyt łatwo polegają na etykiecie „zaburzenia zdrowia psychicznego” i narzędziu dzielenia na sekcje jako rozwiązaniach zarządzania kimś w niebezpieczeństwie. To jest problem: po pierwsze, ponieważ – jak widzieliśmy – to, jak rozumiemy choroby psychiczne, zmienia się w czasie i zgodnie z dominującymi obyczajami społecznymi i programami politycznymi. Po drugie, pozbawiając kogoś prawa do decydowania o sposobie postępowania nad własnym ciałem, odbiera się mu natychmiast i nieodwołalnie godność, podobnie jak środki budowania zdolności do zaufania do siebie.

Etykiety są śliskie; możesz spróbować naprawić jeden osąd, stwierdzając, że wydajesz inny. Używajmy etykiety tylko po to, by jednocześnie ją rozedrzeć.

Poprzedni post
Leczenie razem: modele rehabilitacji lekowej bez separacji
Następny post
Kilka wzlotów, trudne upadki: podejście wydawnictwa do nowej rządowej strategii antynarkotykowej

Related content